z Piotrkowskiej, o Piotrkowskiej

Szkoła medytacji ZDiT

Posted in rowery, syfne by zpiotrkowskiej on Grudzień 27, 2011

Jedna moich ulubionych fotografii, których nie zrobiłem, bo nie zdążyłem wyciągnąć aparatu, ma za tło skrzyżowanie Mickiewicza/Żeromskiego. Jest koniec lipca, niezbyt późne popołudnie. Przed strzyżowaniem, na którym zaistalowano testowo pierwszy w Łodzi wideodetektor zatrzymuje się dziewczyna (na rowerze, nie żadna tam piesza; wszystko w tej historii jest 100% zgodne z prawem). Detektor ją wykrywa, daje znać podświetlając napis “PROSZĘ CZEKAĆ” na automatycznym detektorze dotykowym. Ona odrzuca do tyłu długie czarne włosy. Następnie z koszyka wyjmuje książkę ks. Józefa Tischnera pt. “Jak żyć”. Czyta kilka stron. Zapala się sygnał zielony. Wtedy rusza, bogatsza o nowe przemyślenia, które pomogą jej zrozumieć i zaakceptować świat po tamtej stronie skrzyżowania.

 

Przed świętami takich wideodetektorów pojawiło się więcej. Hałaśliwe lobby rowerowe (kto się z nimi koleguje, jest zepsutym, nie będąc czarującym) nie pozwoliło, żeby zaoszczędzone dzięki niewybudowaniu dróg rowerowych środki pomniejszyły zadłużenie naszego rzewnego miasteczka i domagało się ich wydania. Wideodetektory są drogie i można je montować w dowolnej aurze, więc nadają się do tego najlepiej. Wybór był oczywisty.

 

Przy okazji został wymieniony wideodetektor także na tym skrzyżowaniu, naznaczonym w moim umyśle obrazem dziewczyny z Tischnerem. Wiedziony przypływem melancholii (dziś w nocy skończyłem “Muzeum niewinności”) udałem się na skrzyżowanie, aby obejrzeć wynik prac. W stronę Retkini czekałem odpowiednio 2’50″, 4’20″ i 9’05″. Po powrocie na Manhattan zdiagnozowałem stan swojego ducha jako turbowkurw. Tak więc sięgnąłem po telefon w kształcie wielkich ust, kupiony w na wakacjach Tabrizie na placu Valiasr (sprzedawca opowiadał Annie Nonnie po francusku o swoich młodzieńczych wojażach po Europie). Pani z Zespołu Sterowania Ruchem po krótkim wahaniu przekazała mi służbową komórkę swojego szefa. Dariusz Kaczmarek powiedział, że maksymalny czas oczekiwania na sygnał zielony na tym skrzyżowaniu wynosi 110 sekund. Obiecał zgłosić sprawę firmie montującej detektory. Powiedział też, że wideodetektory zostały włączone przy “standardowych nastawieniach”. Sprawdzał, czy działają, podchodząc pod nie. Na sugestię, że może warto by rowerem odpowiedział “Jestem urzędnikiem i dali mi do pracy samochód a nie rower”. Podobno ich działanie ma by doregulowywane do końca maja albo czerwca – no bo teraz przecież nie ma ruchu rowerowego, a nie można stać na jednym skrzyżowaniu po dwie godziny. A do tej pory na rower warto brać jakąś książkę albo chodziaż audiobooka. No chyba, że zadzwonimy do Zespołu Sterowania Ruchem z 10 razy i napiszemy ze 100, składając świąteczne życzenia pokoju i przemiany duszy.

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. zu said, on Styczeń 8, 2012 at 13:48

    jak to się stało, że nie zdążyłeś wyciągnąć aparatu, podczas gdy ona przeczytała kilka stron?


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.